Dzwienkoswit

Girmuar Remix 1.02 (Giaur)

Ocena: 2 głosów, 5.00 średnio.
Jako, że ostatnio w pracy niwelując nudę spędziłem masę czasu czytając zawarte tu blogi postanowiłem wrzucić coś od siebie.

Jest to dziwny tekst i przyzna to każdy. Powstał w wyniku zdenerwowania koniecznością siedzenia nad szkolną lekturą pod tytułem Giaur.

PS> Pisząc to nie byłem pod wpływem alkoholu, żadnych dziwnych środków, czy materii pochodzenia pozaziemskiego. Ja po prostu czasem mam wenę

Zamilkły wreszcie węże syczące na brzegu Sopotu, przy ekstrawaganckiej skale i pomniku legendarnego eskimosa - bohatera wojny partyzanckiej na bazarze, zwycięzcy Kozaków spod Kędzierzyna Dolnego. Krajobraz jest mroczny i postsynaptyczny, przypomina bagienne mgliste opary. Miasto jest zniewolone przez arabskich łupieżców umysłów i nic nie jest takie jak milion lat temu. Narrator stupiędziesięciosiedmioosobowy wzywa mieszkańców do bitwy z niewidocznym zagrożeniem nuklearnym: "Bijcie się! Nie wierzcie w tę ich metafizyczną propagandę!" Na nic jednak się przydadzą nawoływania do stawienia ruchu oporu, gdyż mieszkańcy nie chcą się tłuc. Nie można się nad nimi litować.

Nagle narrator zauważa szybko płynący lotniskowiec wojenny. Podmiejscy rybacy tłumaczą, że to korsarze, lub mieszkańcy Grenlandii, po czym wsiadają na latające małpy i znikają za horyzontem. Po dziurawej łatanej asfaltem autostradzie A-643 wśród nocnej ciszy pędzi swym czarnym Ferrari F50 tajemniczy kaskader - to Girmuar, czyli tam i z powrotem. Choć jego twarz jest skryta pancernym hełmem straży pożarnej jednak widać w niej wielkie znużenie, a jego oczy mają szlachetny i uprzejmy wyraz. W jego samochodzie gra głośna muzyka POP.

Po zatrzymaniu samochodu spogląda w stronę skąpanego w absolutnym mroku miasta. Potem zerka w dal, jakby miał lornetkę z zoomem i przygląda się statkom na niebie. Dlaczego gapi się tak konkretnie? Czyżby ktoś mu wisiał kasę? Chwilę stoi na drodze, a potem pędzi jakby go drogówka goniła.

Do portu Gdańskiego zbliża się bogaty orszak arabski z ciężkim ładunkiem. Wódz wyprawy - przypakowany wiking ubrany w beżowy strój policjanta z Miami nakazuje przewoźnikowi odbicie kajaku od brzegu. Araby wypływają o pełni księżyca i wrzucają worek z wyszytym napisem "Lord Jim Makbet" w morskie odmęty.

Ponury i zestresowany Hazard nie chcąc drinków, widoku DJ, czy przebywania w muzyce z lat 80-tych wychodzi ze swego pubu, po czym kieruje się w stronę puszczy Białowieskiej wraz z kilkoma agentami ochrony.

Motocyklista jadący na przedzie kolumny krzyczy głośno, że zbliżają się do przejścia granicznego, za którym ciągnie się piękna asfaltowana autostrada. Hazard driftuje spokojnie swym Maybachem, gdy nagle rozlegają się strzały. Motocyklista spada ze swego Haleya odrzucony pociskiem rakietowym. Ostrzał robi sita z ludzi Hazarda, którzy rozpadają się na czynniki pierwsze. Okazuje się, że atak nadszedł z krzaków przydrożnych jeżyn. Hazard nadal gna z ostatkiem podkomendnych. Nagle z rowów zamaskowanych igliwiem choinkowym i liśćmi wyskakują Krzyżacy z Girmuarem ubranym w zimową kurtkę na czele. Hazard rozpoznaje go i jego skryte na parkingu Ferrari. Zaczynają walkę. Z kotliny słychać uderzenia stali o stal, wybuchy granatów, przekleństwa walczących. Girmuar z lutownicą w dłoni śmiertelnie rani Hazarda. Ten leży bez ręki, nogi, z przelutownym barkiem, a nad nim staje Girmuar i wyznaje: "Tyś moje 35 miliardów dolarów amerykańskich w morskich falach pogrzebał. Jam cię tera przelutował i dalej w świat jadę!"
Mafiozo przebywający w barze wygląda dziwnie, jakby z lekka wczorajszo. Czyż to nie ten tajemniczy koleś co gnał czarnym Ferrari autostradą? Przyjechał z przemysłowego zachodu na rolniczy wschód i ofiarował sporo obligacji za możliwość pozostania wśród gangsterów.

Lecz pewnej mrocznej październikowej nocy podczas rytualnych walk o władzę nad miastem Girmuar zderza się z serią kul wystrzelonych z karabinu snajperskiego. Słuch o nim niknie, mimo, że zabili go i uciekł.

Gdy Girmuar przepadł w podejrzanych okolicznościach nikt nie był w stanie włamać się na jego konto. A oprocentowanie zwiększa kwotę aż do dziś.

Umieść "Girmuar Remix 1.02 (Giaur)" do Dołącz do nas na Fejsie Umieść "Girmuar Remix 1.02 (Giaur)" do Nasz kanał na Youtube

Tagi: Brak Dodaj / edytuj tagi
Kategorie
Bez kategorii

Komentarzy