Pinkotka

Gra, która skradła mi serce - ICO

Ocena: 11 głosów, 4.45 średnio.
Ponad rok temu dowiedziałam się o istnieniu tego tytułu od naszego forumowego kolegi - zygi78. Przysłał mi trailer i dodał, że to jedyny zestaw gier (ICO & Shadow of the Colossus HD Collection), na jaki czeka w 2011 r.

Nie znałam tych gier wcześniej, więc obejrzałam zwiastun, krótko skwitowałam, że "to tytuły nie dla mnie, bo japońskie, bo rozgrywka wygląda nieciekawie, bo nie lubię, bo postaci anime, bo unikam "sushi", bo to, bo tamto"... i zapomniałam o nich. Niedawno jednak w kuszącej cenie na wyprzedaży znalazłam ten klasyk i postanowiłam spróbować.
Cóż mogę powiedzieć? Wypada chyba zacząć od krótkiego - zyga78 przepraszam Bo okazuje się kochani, ze zyga miał absolutną rację. Miał też ogromną intuicję, proponując mi tę kolekcję.
 
ICO to gra, która skradła mi serce, poruszyła mnie do głębi i wzruszyła, co chyba jeszcze nigdy w mojej konsolowej karierze się nie zdarzyło. Nie umiem ocenić tej gry inaczej niż 10/10. Jest niezwykła.

Kilka słów o fabule


Tytułowym bohaterem jest dwunastoletni chłopiec, który urodził się z rogami na głowie. Niestety w jego wiosce uznawane jest to za zły omen, dlatego mieszkańcy postanawiają się go pozbyć. Zostaje wywieziony do starego, opuszczonego zamczyska i zamknięty w dziwnym kamiennym kokonie - ofiarnym grobowcu, w którym ma zginąć z głodu i pragnienia. Stare mury są jednak nieco zniszczone i zmurszałe, dzięki czemu chłopiec wydostaje się ze śmiertelnej pułapki i podejmuje próbę ucieczki.
Po drodze napotyka zamkniętą w klatce, piękną, eteryczną, mówiącą dziwnym językiem dziewczynę - Yordę, którą uwalnia i zabiera ze sobą. Od tej pory będą uciekać razem. I właśnie to "razem" jest siłą napędową całej gry. Wydostanie się z zamku nie będzie najprostsze. ICO i Yorda napotkają mnóstwo zagadek, przeszkód i pułapek. Niektóre z nich są naprawdę trudne i wymagają sporej umiejętności logicznego myślenia oraz łączenia faktów czy zauważania z pozoru nieistotnych szczegółów. Jak sklasyfikować ten tytuł? Nie wiem. Jest to po części gra logiczna, po części zręcznościowa, może nawet w jakiejś mierze przygodowa, jednak nie da się określić tego jednoznacznie. Wolę o niej myśleć w kategoriach sztuki

Rodząca się przyjaźń


Wiemy już, że ICO spotkał Yordę. Bohaterowie nie znają się, mówią różnymi językami, pochodzą z różnych światów, jednak od początku coś ich do siebie przyciąga. Yorda jest delikatna, zwiewna, słaba, potrzebuje opieki i ochrony przed tajemniczymi Cieniami. ICO przejmuje za nią całkowitą odpowiedzialność i nawet nie wiadomo kiedy środek ciężkości w fabule z ucieczki chłopca, przenosi się na opiekę nad eteryczną i bezbronną istotą. Niesamowite jest to, że niezauważenie Yorda staje się najważniejsza w całej tej historii nie tylko dla ICO, ale również dla nas - graczy.

Gra jest niemal całkowicie pozbawiona dialogów. Historię bohaterów poznajemy przez szczątkowe informacje zawarte w cut-scenkach. Nie ma tu też zbyt wiele scen walki. Przez cały czas po prostu przemieszczamy się do przodu, prowadząc dziewczynkę za rękę. Więc jak to się dzieje, że widać rodzącą się przyjaźń między bohaterami. Jak to się dzieje, że gra niespodziewanie wzrusza, gdy dochodzimy do finałowej sceny, a później epilogu?

Klimat = Piękno + Cisza


Na pewno część z Was powie - pfff...jakie piękno? Gra ma już swoje lata. Pierwotnie była przygotowywana jako tytuł do wydania na platformie PSOne, jednak okazała się zbyt obszerna i przeniesiono ją na PS2. To oczywiście widać. Grafika nie dorównuje już dzisiejszym standardom, jednak wierzcie mi, że absolutnie nie ma to tutaj znaczenia. Japończycy lubią rozmach i w tego typu grach pokazują to zazwyczaj poprzez ogrom lokacji: przestrzenie są niezmierzone a krajobrazy nie do ogarnięcia wzrokiem. Przy tym bardzo piękne i zazwyczaj idealnie przemyślane.
Daje to oczywiście zamierzony efekt potężnego labiryntu, z którego musimy za wszelką cenę się wydostać, ratując przy okazji bezbronną księżniczkę. Dołóżcie do tego delikatne drżenie pada, gdy chwytamy Yordę za rękę, działanie w kooperacji (przeskakiwanie większych przepaści, pokonywanie wyższych przeszkód) oraz dźwięki... Przez większość gry słyszymy ciszę, nasycone niskie (nie do końca zidentyfikowane) ledwo słyszalne dźwięki, szum wody, kroki, nawoływanie ICO i Yordy. Daje to niesamowite wrażenie.
Klimat w grze buduja właśnie cisza, połączona z pięknem krajobrazów i samej historii oraz niesamowite motywy muzyczne, o których kilka słów napisałam poniżej

Muzyka


W przejmującą ciszę twórcy umiejętnie wpletli w końcówce gry 2 utwory, co daje piorunujący efekt. Jest to zwieńczenie dzieła - postawienie kropki nad "i", wisienka na torcie... Muszę Wam powiedzieć, że zaszkliły mi się oczy (2 razy) i cieszę się, ze jestem dziewczyną, bo przynajmniej nie muszę się tego wstydzić Nie mogłam się powstrzymać i dołączyłam poniżej 2 motywy przewodnie: piekny gitarowy utwór Castle in the Mist oraz równie urzekający You were there

 




The island bathes in the sun's bright rays
Distant hills wear a shroud of gray
A lonely breeze whispers in the trees
Sole witness to history

Fleeting memories rise
From the shadows of my mind
Sing "nonomori", endless corridors
Say "nonomori", hopeless warrior
You were there
You were there

Am I forever dreaming?
How to define the way I'm feeling?
You were there
Countless visions they haunt me in my sleep
You were there
Though forgotten all promises we keep

Slaves to our destiny
I recall a melody
Sing "nonomori", seasons lit with gold
Say "nonomori", legends yet untold
You were there
You were there

Happiness follows sorrow
Only believing in tomorrow
You were there
Countless visions they haunt me in my sleep
You were there
Though forgotten all promises we keep

The island bathes in the sun's bright rays
Distant hills wear a shroud of gray
The lonely breeze whispers in the trees
Sole key to this mystery


Uwaga - nie jest to gra dla każdego


Dla mnie jest to gra wyjątkowa, jednak wiem, że spora część z Was może nie podzielić mojego entuzjazmu. Jeśli lubicie strzelaniny, akcję, szybkie parcie do przodu, graficzne fajerwerki etc. zdecydowanie odradzam ten tytuł. On wymaga cierpliwości, wyobraźni i odrobiny refleksji. Tylko dzięki temu moze stać się w Waszych oczach bajkowy. Moja bajka nie musi być jednak Waszą bajką, więc zanim po niego sięgnięcie, pomyślcie 10 razy.
Pozdrowienia
Pinkotka

Umieść "Gra, która skradła mi serce - ICO" do Dołącz do nas na Fejsie Umieść "Gra, która skradła mi serce - ICO" do Nasz kanał na Youtube

Komentarzy

  1. Awatar remimar
    No i wpadłem. Od dłuższego czasu myślałem o tej grze, ale tak jakoś bez przekonania. Podobnie jak Ty, nie miałem z nią wcześniej styczności, a po przeczytaniu Twojego wpisu będę musiał chyba nabyć, heh... Świetny wpis
  2. Awatar Pinkotka
    Więc trzymam kciuki, aby moja bajka stała się Twoją bajką
  3. Awatar AAGEBKA
    Wieża z filmiku - w 55 sek do złudzenia przypomina mi wieże w Castlevania: Lords of Shadow ale klimaty wyglądają zachęcająco ....
  4. Awatar Wredny
    Kurde, za czasów PS3 kumpel miał to na "piracie" i nawet coś tam prezentował, ale wtedy bardziej "robiło mnie" GTAIII. W Shadow of the Colossus już grałem i obiecywałem sobie, że kiedyś sięgnę po ICO. Od jakiegoś czasu w mojej kolekcji posiadam rzeczony zestawik, ale jeszcze nie doczekał się ogrania. Po Twoim wpisie mam ochotę w niego zagrać (bez patrzenia na trofea oczywiście). Dokończę tylko Bioshocka na 100% i biorę się za ten baśniowy duet. Dzięki Pinkot - piękny tekst.
    P.S. Ja jestem facetem a oczy szkliły mi się w MGS3, RDR i inFamous 2 - nie ma się czego wstydzić
    Updated 16-08-2012 at 00:42 by Wredny