Niejaki Warren Buffett często w wywiadach powtarza, że dobry inwestor boi się, kiedy inni są chciwi, a jest chciwy, kiedy inni się boją. Obserwacje rynków w zakresie giełdy, walut, surowców typu ropa, złoto, czy np. nowych technologii (dodam, że wieloletnie) wskazują, że kiedy szary zjadacz chleba zaczyna coś na potęgę kupować, inwestor powinien sprzedać. I tak zapewne się w końcu stanie. Przypuszczam, że kryptowaluty to kolejna bańka spekulacyjna, która prędzej czy później pęknie. Owszem, da się w tej chwili zarobić na kryptowalutach, ale trzeba mądrze wycyrklować czas i zrealizować zysk. Zarobi osoba mądra, a nie chciwa Nie wiem, jak to się zakończy, ale kosmiczne windowanie ceny wróży ostrą wyprzedaż. Tak to działa od lat i zapewne tak się stanie w tym przypadku. Pytanie tylko kiedy Przypomnijcie sobie inwestycje w złoto, ropę etc. Nie da się pompować ceny w nieskończoność.