Diaboliczna #53.

Na początek chce odrobinę skrytykować Kraszu(a) gdyż moim zdaniem, to coś napisał, nijak ma się do całego tematu. Owszem, bardzo dobra wypowiedź miło się czytało, jednak mało dowiedziałem się o trudności samej platyny. Bardziej podciągnąłbym Twoją wypowiedź pod recenzję (co prawda niejako cały ten opis można podciągnąć pod taką małą recenzję) ze względu, że skupiłeś się przede wszystkim na opisie gry, zamiast opisać trofea, które sprawiły Ci trudność w dążeniu do . To tyle na ten początek.

Jeżeli chodzi o Knacka gra moim zdaniem jest dobra. Daleko jej do znakomitej, ale naprawdę jest dobra. Jednak występują straszne mankamenty, które tylko szkodzą na grę. Mianowicie takim czymś jest praca kamery. Nieraz masakryczne ustawienie, dawało w kość, gdyż zanim obróciła się kamera, mój Knack już leżał martwy.

Fabuła według mnie jest nawet ciekawa. "Bajkowy" świat, który rozwija się dzięki reliktom, które są głównym źródłem energii i jest pożądany przez wszystkich. Walka z goblinami i rozrysowane postacie są naprawdę dobre. Dążenie do "pokoju" poprzez przygodę, jest nieraz wciągająca. Jednak bądź, co bądź, powtarzanie tego wszystkiego jest nużące.

Jeżeli chodzi o trofea, najbardziej czasochłonne i nużące jest zdobycie wystarczająco konkretnych reliktów, do odblokowania konkretnego Knacka. Jak wspomniano wyżej, gra oferuje nam 68 skrzyń, które są poukrywane. Z początku można je pominąć, jednak z czasem i powtarzaniem gry, można je zapamiętać (lub jak mamy gadżet, świeci się na "radarze zielonym" kryjówka ze skrzynią). Odpalając od razu grę na trudnym, można trochę się podenerwować. Nie znając mechaniki gry, a także lokacji i umiejętności wrogów, można łatwo zginąć. Jednak z czasem idzie przyzwyczaić się i przejść dalej. Poziom bardzo trudny przy wykorzystaniu Diamentowego Knacka jest łatwy, a przez grę można przejść bardzo szybko. W większości trofea nie są jakieś ciężkie, jednak jak wspomniałem, zbieranie reliktów które wypadają losowo ze skrzyń jest czymś strasznym. Można powiedzieć, że jest kilka na to patentów, a mianowicie 3. Dwa są opisane w poradniku (i bardzo polecam grę na smartphona, gdyż jest bardzo przyjemna, a skrzynie łatwe do otwarcia no i grać można poza domem, w podróży komunikacją miejską ). Jeden natomiast nie jest opisany, a mianowicie mieć w znajomych graczy, którzy mają już za sobą grę i zdobyli platynę. Przy otwieraniu skrzyni wyświetla nam się lista znajomych i możemy wybrać sobie ten przedmiot (relikt), który konkretny znajomy zdobył z tej skrzyni. Niestety, w poradniku nie było to opisane, przez co bardzo często musiałem włączać i wyłączać grę oraz powtarzać etap do skrzyni by zdobyć konkretny relikt (a w grze mi nie pokazała się nawet taka informacja, że w ogóle tak można, grałem w przekonaniu, że jak nacisnę na znajomego, to mu ten relikt podaruję, a ja zostanę z niczym).
Grę przeszedłem raptem 2 razy w pełni i przy trzecim razie byłem bodajże w rozdziale 12-1 (czy odrobinkę dalej). Jednak by tak zdobyć platynę, proponuje być bardzo cierpliwym. Za pierwszym razem przeszedłem grę, za drugim dałem kontynuacje i zbierałem te relikty, które były mi potrzebne, natomiast za trzecim razem odpaliłem grę i przeszedłem całość (zdobyłem tylko gadżety by ułatwić walkę z bossami).

Reasumując, platyna zależna jest od losowości reliktów, reszta to łatwizna. Gra jest naprawdę dla cierpliwych graczy.

Ocena:
Gra: 8/10
Platyna 5/10